Pierwszą rzeczą, z jakiej należy zdać sobie sprawę, przed przystąpieniem do produkcji własnego oleju z konopii, to fakt, iż metoda pozyskiwania oleju konopnego metodą Ricka Simpsona, jest bardzo kontrowersyjna. Kanadyjczyk wyleczył się swoim olejem z raka, jednak nawet sam autor przestrzega wszystkich chałupniczych producentów, przed stosowaniem jego oleju do użytku wewnętrznego, a także prosi o zachowanie szczególnej ostrożności podczas przygotowywania.

Dlaczego metoda Ricka jest taka kontrowersyjna? Przed czym ostrzegają nas znawcy tematu? I który olej z konopii jest lepszy? Przekonamy się w tym artykule.

RSO, czym właściwie jest?

Olej z konopii pozyskiwany metodą Ricka pozostawia wiele do życzenia. Przede wszystkim uwagę zwraca jego barwa. Zarówno kolorem, jak i konsystencją, zadziwiająco przypominająca smołę. Dla porównania, weźmy np. olejki CBD, ich barwa, dzięki wysokiej zawartości chlorofilu jest delikatnie zielonkawa. Do głowy przychodzi prosty wniosek. Olej RSO, to spalony olejek konopny.

Główne grzechy RSO

Ekstrakcja olejku konopnego metodą Ricka jest prosta, ale równocześnie może stwarzać zagrożenie dla naszego zdrowia. Głównymi jej grzechami są: temperatura i rodzaj rozpuszczalnika. Przyjrzyjmy się dlaczego.

Temperatura

Tłuszcze wielonienasycone, do grupy których olej konopny należy, to tłuszcze niesamowicie wrażliwe na wysokie temperatury. Cechuje je krótki termin ważności, gdyż łatwą się utleniają i tracą swoje unikalne i prozdrowotne właściwości. Dlatego niezwykle ważne jest ich ochrona zarówno przed światłem, jak i temperaturą.

Do odparowania rozpuszczalnika z oleju RSO wykorzystuje się bardzo wysoką, jak dla tego rodzaju oleju, temperaturę. Podgrzanie substancji do 140 stopni Celsjusza skutkuje w całkowitej utracie terpenoidów oraz częściowej utracie kannabinoidów. Substancje roślinne zawarte w oleju, które decydują o jego wartości leczniczej, zostają z niego częściowo usunięte już powyżej temperatury 60 stopni Celsjusza.

Rozpuszczalnik

Kolejnym grzechem RSO jest oczywiście, wcześniej wspomniany, rozpuszczalnik. Do ekstrakcji wykorzystuje się jedno z trzech zalecanych, a są nimi: wysoko stężony alkohol, nafta lub benzyna. Wszystkie mają niszczycielski wpływ na cenne substancje roślinne zawarte w oleju. Co więcej, oprócz utraty wielu dobrych substancji, zyskujemy te niezbyt pożądane. Całkowite usunięcie rozpuszczalnika z oleju nie jest możliwe.

Łatwopalne rozpuszczalniki mogą być toksyczne dla naszego organizmu, i generować niebezpieczeństwo w postaci samozapłonu.

Jeśli chodzi o stosowanie tych rozpuszczalników pozostaje jeszcze jedna kwestia, a jest nią mieszanie alkoholu z lekami. Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że może to prowadzić do wywołania działań niepożądanych w organizmie, których z pewnością chcielibyśmy uniknąć.

Wysoka temperatura i niebezpieczny dla zdrowia rozpuszczalnik, mogą prowadzić do pojawienia się zmian neurologicznych. Istnieje ryzyko, że RSO jest neurotoksyczny.

Zamiast RSO, wybierz CBD lub THC

Istnieje wiele metod ekstrakcji oleju konopnego, które są o wiele bezpieczniejsze od tej proponowanej przez Ricka Simpsona. Aby przystąpić do jednej z nich najpierw należy się wyposażyć w odpowiednią ilość dobrej jakości suszu.

Ekstrahowanie olejem roślinnym

Uznawana jest za jedną z najskuteczniejszych i najbezpieczniejszych metod ekstrakcji. Ekstrakcja olejami pozwala na zachowanie terpenów i kannabinoidów zawartych marihuanie. Do tego celu zaleca się wykorzystanie oleju z oliwek. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to był inny olej pochodzenia roślinnego. Po przygotowaniu w taki sposób olej z konopii powinien być właściwie przechowywany. Najlepiej w ciemnym szkle, w lodówce. W przeciwnym razie niezwykle szybko ulegnie zepsuciu.

Ekstrahowanie etanolem

Kolejna metoda, którą polecają specjaliści. Ekstrakcja etanolem sprawdzi się, gdy chcemy wytworzyć dobrej jakości olej jako wkład do e-papierosów. Niestety alkohol niszczy niektóre substancje pochodzenia roślinnego, stąd taki olej może okazać się mniej wartościowy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ