Koronkowe figi, koronkowe majtki i biustonosze są najchętniej kupowaną i najczęściej noszoną bielizną. Nic dziwnego, tego typu komplety prezentują się zdecydowanie najbardziej efektownie, ale też wymagają odpowiedniej pielęgnacji. W końcu bieliznę nosimy każdego dnia, więc szybko się ona brudzi, uszkadza i traci kolor.

Dlatego nie można wrzucać koronkowych majtek i satynowego stanika prosto do bębna pralki, a potem liczyć, że nasz bielizna nadal będzie wyglądać bardzo dobrze. Nie po to szukaliśmy naszego wymarzonego zestawu w sklepach internetowych takich jak Kinga żeby teraz zniszczyć go jednym nieprzemyślanym posunięciem, prawda? Podczas prania majtek, biustonosza, pończoch i innych elementów bielizny warto pamiętać o kilku elementarnych zasadach, których należy przestrzegać, jeśli chcemy cieszyć się piękną bielizną przez dłuższy czas.

Segregacja to podstawa

Majtki i biustonosze powinno prać się w specjalnie do tego przeznaczonej siatce na bieliznę, którą kupisz za około 3 zł. To dzięki niej drobne elementy, takie jak kokardki, guziczki, naszywki, cekiny czy koraliki nie oderwą się, a poduszki biustonosza zachowają swój pierwotny kształt.

Dzięki woreczkowi nie zgubisz ramiączek, jeśli nagle się oderwą w trakcie prania, nawet jeśli dobrze je zapięłaś. Przed rozpoczęciem prania warto także zapiąć sam biustonosz – inaczej metalowe klamerki mogą podrzeć delikatny materiał. Oczywiście, na pewno wiesz, że ciemną bieliznę pierzemy z ciemną, a jasną – razem z białymi kolorami. Segregacja dotyczy też rodzajów tkanin.

Ręcznie czy w pralce?

Żelazna zasada nakazuje, aby koronkową bieliznę prać wyłącznie ręcznie. W jaki sposób? Nalej do plastikowej miski ciepłej wody i dodaj płyn do delikatnych tkanin. Bardzo dobre efekty daje również pranie bielizny w płatkach mydlanych. Proszek lub płyn musi zawsze dobrze rozpuścić się w wodzie. Następnie należy namoczyć bieliznę przez około pół godziny, a potem delikatnie starać się sprać  zabrudzenia. Na koniec należy wszystko dobrze wypłukać.

A co robić, jeśli nie mamy czasu na pranie ręczne? Nic nie szkodzi, ponieważ dziś wiele pralek jest wyposażonych w specjalne funkcje, takie jak „pranie ręczne” czy „bez zagnieceń”. Podczas prania bielizny warto korzystać właśnie z nich. I na koniec pamiętaj jeszcze, że o ile bieliznę bawełnianą i z domieszkami tworzyw sztucznych możesz bez obaw prać w pralce, koronkowe figi, koronkowe majtki oraz elementy jedwabne czy satynowe powinno prać się ręcznie. Podobnie rzecz wygląda w przypadku biustonosza usztywnianego fiszbinami.

W jakiej temperaturze?

Na pewno doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że bieliznę pierze się w niskiej temperaturze. Dlaczego? Otóż, wysoka temperatura może uszkodzić i rozciągnąć delikatny materiał. Dlatego też koronkowe majtki i biustonosze pierze się w zaledwie 30-40 stopniach, a prędkość wirowania nie powinna być większa niż 600.

W przeciwnym razie subtelna, kobieca bielizna może ulec zniszczeniu. Pamiętaj też o złotej zasadzie, aby zawsze czytać informacje umieszczone na metce, ponieważ absolutnie każdy producent musi tam umieścić zasady czyszczenia bielizny. W końcu może zdarzyć się, że konkretne elementy można prać wyłącznie ręcznie i to jedynie w zimnej wodzie. Wtedy, chcąc nie chcąc, powinnyśmy się do tych zaleceń się kategorycznie zastosować.

Jakiego proszku powinno się używać?

Wszyscy wiemy, że bieliznę w pralce powinno prać się w delikatnych płynach zmiękczających tkaniny. Takie same detergenty stosujemy w przypadku prania ręcznego. Jeśli jednak wolisz tradycyjny proszek, pamiętaj, że białą bieliznę pierze się w proszku przeznaczonym wyłącznie do białych materiałów. Dla bielizny kolorowej powinno użyć się proszku dla kolorów i tak dalej.

Dobrym i sprawdzonym rozwiązaniem jest robienie prania koronkowych tkanin z użyciem detergentów dla dzieci, ze względu na ich bardzo delitakne składniki, które  nie powodują alergii skórnych. A jeśli pierzesz proszkiem, koniecznie dodaj płyn do płukania tkanin oraz płyn zmiękczający wodę, dzięki któremu ubrania nie stracą barwy, a ich faktura będzie wyglądać na nową i odświeżoną.

Nie pozostaje nic innego, jak brać się do dzieła!
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ